Sopel
  Dowcipy
 

  • Chłopak z dziewczyną:
    - Wiesz, nie jestem ogrodnikiem, ale chętnie bym ci go wsadził!
    - Ja też nie jestem kurą, ale myślę, że bym to zniosła.

  • Egzamin z zoologii:
    - Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
    - Nie wiem - mówi student.
    - Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
    Student podciąga nogawki.
    - Niech pan profesor sam zgadnie.

  • Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział:
    - Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
    - I co?
    - No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet...
    - A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
    - O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie.
    Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
    - No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
    - Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn...

  • Przychodzi baba do lekarza.
    - Panie doktorze nie chcę mieć dzieci.
    - To będzie tak tableteczki, sex przerywany i gumeczki.
    Za rok baba idzie z trojgiem dzieci i spotyka lekarza, który się pyta:
    - Co się stało?
    - Oto Mietek z przeterminowanych tabletek, to Wincenty za późno wyciągnięty, to Aldona z pęknietego kondona.

  • Jest małżeństwo Małgosia i Jaś. Zawsze jak szli spać to Małgosia całowała Jasia w policzek i tak szli spać. Pewnej nocy Jaś się budzi, a tu zamiast jego żony leży stary dziad w prześcieradle. Jaś zdenerwowany:
    - Panie kto Ty jesteś? Gdzie moja żona wynocha z mego wyra.
    - Janie ja jestem św. Piotr umarłeś.
    - Ale jak to, ja jestem młody, nie mam dzieci jeszcze... weź jakoś z Panem Bogiem załatw, żebym mógł wrócić. Piotr wykonał telefon i mówi:
    - Możesz wrócić ale będziesz albo psem albo kurą. Jaś myśli, myśli - pies to lipa hycel resztki ze stołu nie nie... Mówi:
    - Chce być kurą. BACH! Jaś stał się kurą... idzie przez farmę i spotyka koguta
    - Ty nowa do pukana będziesz dzisiaj. Jaś se myśli mogłem być psem bym jajka se zachował. Nagle go coś w tyłku rusza. Poleciał do kurnika znalazł szefową na największej grzędzie i się pyta:
    - Ty coś mnie w tyłku rusza - napnij zwieracze zniesiesz jajko... Bach jedno, drugie, piąte, dziesiąte. Nagle słyszy i czuje, że ktoś go bije po twarzy:
    - Jasiek, Jasiek.
    - Co? Co?
    - Wstawaj, całe łóżko zasrałeś!

  • Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach Panie w ostatnich Panowie.
    Profesor wygłasza teze:
    - Sznowni Państwo należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
    Z pierwszych rzedów unosi się ręka:
    - Czy móglby Pan profesor powtórzyć tak by ostatnie rzędy słyszały?
    Profesor powtarza.
    Z ostatnich rzedów podnosi się ręka:
    - Panie profesorze a te 50 razy to z jedna krową czy z wieloma?
    - Oczywiście że z wieloma!
    Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
    - Czy móglby Pan profesor powtórzyc tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

  • Jakie jest najlepsze danie Chucka Norrisa?
    - Danie komuś w mordę.
 
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 23 odwiedzający (30 wejścia) tutaj!  
 

Suchmaschinenoptimierung Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja